Motor Lubawa - Olimpia II Elbląg 4-2 (1-2) (2026-09-26) przejdź do galerii

26 września na Stadionie Łazienkowskim w Lubawie odbyło się spotkanie 9 kolejki, w którym Motor Lubawa podejmował Olimpię II Elbląg. Rezerwy elbląskiego trzecioligowca przed tą kolejką plasowały się na 6 miejscu w tabeli, gromadząc dotychczas 12 punktów. Młodzi Elblążanie pokonali w tym sezonie Drwęcę, Jeziorak, Radomniak i Wałszę oraz musieli uznać wyższość Dębu Kadyny, MKS-u Działdowo, Płomienia Turznica i Constractu. 

Pierwsi do dogodnej sytuacji w tym meczu doszli gospodarze. W 24 minucie po wrzutce Filipa Szymańskiego strzał głową oddał Bartosz Kuczyński, lecz świetnie wybronił go bramkarz, odbijając piłkę na rzut rożny. Dwie minuty później niespodziewanie na prowadzenie wyszła Olimpia. Bierność zawodników Motoru w środku pola wykorzystał Piotr Duszak, który pięknym strzałem z około 30 metrów pokonał Witkowskiego. Chwilę później powinno być 1-1, lecz błędu obrony gości nie wykorzystał Kuczyński, którego strzał z linii bramkowej wybiła defensywa. Niestety, niewykorzystane sytuację się mszczą i w 29 minucie było już 0-2, gdy po raz drugi piłkę w siatce umieścił strzałem z dystansu Piotr Duszak. Motor po straconych bramkach obudził się dopiero przed przerwą, kiedy to świetną indywidualną akcję na skrzydle wykreował Filip Szymański, kapitalnie dograł w pole karne do niepilnowanego Łukasza Margalskiego, który bez problemu strzałem głową zdobył kontaktową bramkę na 1-2. 

Po przerwie Motor ruszył do odrabiania strat. W 59 minucie za sprawą Bartosza Kuczyńskiego było już 2-2, kiedy to napastnik Lubawian strzałem z pola karnego pokonał bramkarza rywali. Podopieczni Marka Śnieżawskiego na tym się nie zatrzymali. W 70 minucie po zamieszaniu w polu karnym gości Adrian Liberacki zdobył swojego pierwszego gola w barwach Motoru, czym dał upragnione prowadzenie. W końcowych minutach meczu z boiska wyleciał zawodnik Olimpii Jakub Markowski, który upomniany został drugą żółtą kartką, a w konsekwencji czerwoną. Motor grę w przewadze wykorzystał błyskawicznie. Swoją drugą bramkę w meczu zdobył Bartosz Kuczyński, który ustalił wynik spotkania na 4-2. Zwycięstwo mogło być bardziej okazałe, bo Motor stworzył sobie jeszcze 3 świetne sytuacje bramkowe, natomiast zawodziła skuteczność i dobrze bronił bramkarz. Motor Lubawa pokazał w tym meczu charakter, determinację i ambicję oraz udowodnił, że zawsze warto grać do końca i nie poddawać się po straconych bramkach. 

W niedzielę, 4 października o godzinie 14:00 Motor Lubawa zagra mecz w Miłakowie przeciwko miejscowemu MKS-owi, który aktualnie zajmuje przedostatnią pozycję w tabeli. 

Jędrzej Świątkowski
Zdjęcia 
Daf653foto 

lista postów
przejdź do galerii